Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Czerwona flaga jak czerwone światło, ale wchodzą po fali. W Ustce kąpią się mimo zakazu

Marcin Wójcik
Marcin Wójcik
Ignorują zakaz i wchodzą do morza. Mimo wywieszonej czerwonej flagi, na kąpielisku w Ustce wciąż znajdują się ryzykanci, którzy decydują się na pływanie w Bałtyku. Nad wodą wciąż królują brawura, alkohol i brak zaufania do ratowników. Dlaczego wciąż tak się dzieje?
Ignorują zakaz i wchodzą do morza. Mimo wywieszonej czerwonej flagi, na kąpielisku w Ustce wciąż znajdują się ryzykanci, którzy decydują się na pływanie w Bałtyku. Nad wodą wciąż królują brawura, alkohol i brak zaufania do ratowników. Dlaczego wciąż tak się dzieje? Mariusz Jasłowski
Ignorują zakaz i wchodzą do morza. Mimo wywieszonej czerwonej flagi, na kąpielisku w Ustce wciąż znajdują się ryzykanci, którzy decydują się na pływanie w Bałtyku. Nad wodą wciąż królują brawura, alkohol i brak zaufania do ratowników. Dlaczego wciąż tak się dzieje?

Czerwona flaga ich nie dotyczy
- Przejechałem wiele kilometrów, żeby kąpać się w falach – takie słowa słyszą najczęściej ratownicy WOPR, gdy zwracają uwagę niesfornym plażowiczom. Ignorancja i brak zaufania to codzienność dla osób strzegących nadmorskie kąpieliska. Wypoczywający w Ustce powinni czuć się bezpiecznie, ponieważ obecni są tam ratownicy dysponujący wiedzą, umiejętnościami i sprzętem. Ich rolą jest także informowanie o stanie pogody, wody oraz idącymi za tym niebezpieczeństwami. Najbardziej znanym elementem takiej sygnalizacji są flagi – jeśli nad wieżyczką ratowników powiewa ta w kolorze czerwonym, to znaczy, że teraz kąpać się nie wolno. Niestety, jak nie trudno zauważyć, znajdują się i tacy, którzy mimo zakazu decydują się na kąpiel, ryzykując własnym zdrowiem i życiem.

- Zbyt duża pewność siebie, a przede wszystkim brak zaufania do ratowników i alkohol to najczęstsze przyczyny utonięć

– mówi Marek Chadaj, instruktor WOPR i koordynator kąpieliska w Rowach z kilkunastoletnim doświadczeniem. Jak podkreśla ratownik, opiera się to także na różnicy wieku między wczasowiczem a ratownikiem, będącym często młodą osobą – Nasi pracownicy bardzo często słyszą, że co taki młokos będzie zwracał uwagę czterdziesto-, czy pięćdziesięciolatkowi. Tymczasem musimy pamiętać, że ratownik jest w tym momencie jak policjant, a flaga jak czerwone światło i musimy się temu podporządkować. Niestety, policja może wlepiać mandaty, a my nie – mówi Marek Chadaj.

Utonięć nie brakuje
Choć prowadzone są kampanie, a media co roku nagłaśniają problem, to niemal każdy sezon oznacza dużą liczbę utonięć. Według policyjnych statystyk, w tym roku w sierpniu utonęło 48 osób, a nie minęły jeszcze dwa tygodnie od początku miesiąca. Najwięcej osób – 14 – utonęło w niedzielę, 9 sierpnia. W tej chwili najtragiczniejszym okresem był lipiec – wówczas odnotowano 86 utonięć, najwięcej 26 lipca (10 osób). W czerwcu utonęło zaś 60 osób. Dotychczas, od początku sezonu zanotowano więc 194 utonięcia, a policja podkreśla, że nadal są to wstępne szacunki. W 2019 roku na terenie Polski odnotowano 471 wypadków tonięcia. W ich wyniku utonęło 456 osób, w tym 49 kobiet.

CZYTAJ TEŻ

Brawura i alkohol
Powody zatonięć są zawsze te same, a na pierwszym miejscu znajduje się alkohol. Według policyjnych danych, w ubiegłym roku 98 osób przed utonięciem było po spożyciu.

- Alkohol wciąż jest największym problemem. Wielu wczasowiczów uważa, że symboliczne piwko nie zaszkodzi. Tymczasem takie piwo wypite przy wysokiej temperaturze powietrza 25 – 30 stopni wręcz rozkłada. Jednocześnie wzrasta wtedy pewność siebie, nieadekwatna do możliwości pływackich

- mówi Marek Chadaj. Do tego doliczyć należy lekceważenie zakazów i brak zaufania do ratownictwa wodnego. - Ta pewność siebie i brak zaufania kończy się w momencie zagrożenia, choć zdarzają się też przypadki agresywnych reakcji na pomoc, czy nawet pobić przez pijanych wczasowiczów – słyszymy. Ponadto wypoczywający często decydują się na kąpiel bezpośrednio po spożyciu dużego posiłku lub po wielogodzinnej, wyczerpującej podróży. Zmęczenie organizmu w wodzie szybko daje się we znaki. Wreszcie problemem jest też wypoczynek na kąpieliskach niestrzeżonych.

Od kilku dni w Ustce i regionie utrzymuje się piękna, słoneczna pogoda. W związku z tym turyści i mieszkańcy tłumnie spędzają ten czas na plaży. Zobaczcie zdjęcia!

Plażowicze w Ustce i Orzechowie. Dobra pogoda przyciąga tłumy

Zbliża się weekend, pilnujmy się
Pracownicy WOPR jak mantrę powtarzają zasady bezpiecznego zachowania nad wodą. Wakacje i wypoczynek nie zwalniają nas od zdrowego rozsądku, a tego często brakuje. Warto o tym pamiętać zwłaszcza teraz, gdy zbliża się długi weekend, a liczba plażowiczów może wzrosnąć. Jak wypoczywać bezpiecznie? - Wybierajmy kąpieliska strzeżone, ufajmy ratownikom i nie spożywajmy alkoholu, jeśli planujemy kąpiel w morzu – radzi Marek Chadaj.

Ustka jest strzeżona
Przypomnijmy, do 15 września na usteckiej plaży funkcjonuje strzeżone kąpielisko morskie. Plaża wschodnia to 500 m kąpieliska, które rozpoczyna się 250 m od falochronu wschodniego. Na tym odcinku znajdują się cztery stanowiska ratownicze, a w każdym po trzech ratowników. Natomiast na plaży zachodniej pierwsze kąpielisko rozpoczyna się ok. 110 m, drugie ok. 800 m od falochronu. Oba mają długość 100 mb. Ratownicy na usteckich plażach pracują między godz. 10.00-18.00. Do ich dyspozycji są skutery wodne i szybka łódź motorowa. Łącznie nad bezpieczeństwem czuwa załoga 22 ratowników. Ponadto, na plaży wschodniej przy wejściu nr 4 dostępny jest otwarty sektor sportowy z boiskami do piłki siatkowej i nożnej, a obok sektor promocyjny z lokalem rozrywkowym. Na początku lipca ustecka plaża wschodnia otrzymała wyróżnienie Błękitnej Flagi. Oznacza to, że kąpielisko spełnia najwyższe standardy bezpieczeństwa i ekologii.
Zobacz też: WOPR w Ustce. Bardzo odpowiedzialna praca na plaży (materiał archiwalny)

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo
Wróć na ustka.naszemiasto.pl Nasze Miasto